Archiwum newsĂłw 13.03.2004-10.11.2008

Łada Biłgoraj - Przebój Wolbrom 0:1 (0:0)

01.05.2008, 21:58 - dodał Kura
Kibice, którzy wybrali się na dzisiejsze spotkanie Łady Biłgoraj z Przebojem Wolbrom nie obejrzeli ciekawego widowiska. Mecz do pięknych nie należał i co najgorsze dla gospodarzy zakończył się ich porażką. Jedyną bramkę w całym meczu zdobył w 50 minucie strzałem z rzutu wolnego Piotr Tomasik. Dla podopiecznych Marka Sadowskiego był to już ósmy mecz bez zwycięstwa.

Zespół Łady przystąpił do meczu z Przebojem bez pauzującego za kartki Pawła Rutkowskiego oraz kontuzjowanego Damiana Farotimiego, ale od pierwszych minut między słupkami stanął Nikołaj Fokin, który po dwóch meczach spędzonych na ławce rezerwowych wrócił do wyjściowej jedenastki swojej ekipy. W miejsce Rutkowskiego trener Marek Sadowski wydelegował od pierwszych minut Tomasza Suskiego. Goście przyjechali do Biłgoraja w najmocniejszym składzie, ale w porównaniu z ostatnią ligową potyczką z Avią trener Antoni Szymanowski dokonał kilku zmian w składzie.

Wielu kibiców zgromadzonych na stadionie ze zdziwieniem patrzyło na ławkę rezerwowych gospodarzy, na której brakowało trenera Marka Sadowskiego. Szkoleniowiec musiał oglądać to spotkanie z wysokości trybun. To kara za krytyczne wypowiedzi na temat sędziów po meczu z Resovią.
Pierwsze minuty meczu należały do "biało-niebieskich". Już w 5 minucie w dogodnej sytuacji znalazł się kapitan Łady- Ireneusz Zarczuk, ale jego strzał lewą nogą z bliskiej odległości trafił prosto w bramkarza przyjezdnych. Przez następnych kilkanaście minut na boisku nie działo się nic ciekawego. Dopiero w 21 minucie dali o sobie znać zawodnicy Przeboju, a konkretnie Piotr Tomasik, który przeprowadził ładną, indywidualną akcję zakończoną minimalnie niecelnym uderzeniem. Dziesięć minut później ten sam zawodnik sprawił nielada kłopoty Nikołajowi Fokinowi uderzając mocno z rzutu wolnego. W 32 minucie w zamieszaniu pod bramką Przeboju Tomasz Suski zagrał do Ireneusza Zarczuka, a ten bez wahania zdecydował się na strzał, który jednak pewnie wyłapał Maciej Palczewski. Jeszcze przed przerwą kapitan gospodarzy mógł zdobyć bramkę dla swojego zespołu, ale jego uderzenie głową z odległości kilku metrów od bramki bez problemów wyłapał dobrze spisujący się tego dnia golkiper przyjezdnych. Pierwsza część meczu zakończyła się więc bezbramkowym remisem.

Po przerwie wolbromianie ruszyli do zmasowanych ataków. Zawodnicy Antoniego Szymanowskiego od początku drugiej połowy zaczęli stosować agresywny pressing na połowie rywala i nie pozwalali biłgorajanom na zbyt wiele. W 46 minucie groźnie uderzał Grzegorz Hajnos, ale futbolówka o centymetry minęła bramkę gospodarzy. W 50 minucie piłkarze z Małopolski dopięli swego. Precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego z ok. 16 metrów popisał się aktywny w tym meczu Piotr Tomasik i bezradny Nikołaj Fokin musiał wyjmować piłkę z siatki. Stracona bramka podziałała na biłgorajan deprymująco. Łada nie potrafiła rozwinąć skrzydeł i zaskoczyć dobrze zorganizowanej defensywy Przeboju. Dośrodkowania z bocznych sektorów boiska Sebastianiuka i Suskiego padały łupem Macieja Palczewskiego. Obraz gry "biało-niebieskich" uległ zmianie po wejściu na boisko Radosława Muszyńskiego. Popularny "Muszka" wprowadził do gry dużo ożywienia. Ostatnie kilkanaście minut meczu toczyło się zdecydowanie pod dyktando Łady. Groźne centry Muszyńskiego siały duży zamęt w szeregach defensywy wolbromian, ale piłka nie potrafiła znaleźć drogi do bramki gości. Najlepszą okazję do strzelenia gola miał w 80 minucie Zarczuk, ale piłka po jego bardzo dobrym wydawałoby się strzale z 3 metrów w nieprawdopodobny sposób trafiła prosto do rąk Palczewskiego. Niestety do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i goście mogli się cieszyć z drugiego z rzędu zwycięstwa.

Łada nie potrafi wygrać ligowego meczu od 15 marca, kiedy to w wyjazdowym spotkaniu pokonali Sandecję. Kibiców flustruje słaba gra ich pupili i zdążyli się już przyzwyczaić do porażek swojego zespołu. Biłgorajanie nie mają pomysłu na grę, w każdym spotkaniu tracą bramki po głupich błędach. Z każdą następną kolejką sympatycy biłgorajskiej jedenastki mają nadzieję, że trwająca nadal, fatalna passa wreszcie się skończy i zawodnicy Marka Sadowskiego wreszcie sięgną po komplet punktów. Należy pamiętać, że każda nawet najgorsza seria ma swój koniec. Miejmy nadzieję, że już w najbliższą niedzielę w meczu z Naprzodem Jędrzejów piłkarze Łady sięgną po komplet punktów i tym samym zakończą pasmo spotkań bez wygranej.

[wróć do newsów]


Info

Skomentuj newsa na forum

Powered by PsNews