Ireneusz Zarczuk: Mecze z Hetmanem zawsze mają podteksty27.04.2008, 01:04 - dodał Flower
Ireneusz Zarczuk w Krakowie walczył na całej długości i szerokości boiska. Niestety, jego trud nie przełożył się na wynik. Trudno było się zatem doszukiwać uśmiechu na twarzy kapitana biało – niebieskich przed powrotem do Biłgoraja. * Kolejny mecz, gdzie Łada powinna przynajmniej zremisować, a tu znów porażka. * Pechowy był dla nas ten mecz. Zaraz po przerwie dostaliśmy gola, o którym nasz bramkarz jak i my wszyscy powinniśmy jak najszybciej zapomnieć. Trudno tę bramkę nazwać nawet przypadkiem. Po prostu śmieszny gol. Przegraliśmy spotkanie, którego przegrać nie powinniśmy. * Już wcześniej jednak mogliście z Hutnikiem prowadzić. * Adrian nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Hutnika, a jak mówi stare przysłowie – niewykorzystane sytuacje mszczą się. Hutnik wykorzystał nasz błąd w obronie i w 33 minucie wyszedł na prowadzenie, gdy tymczasem wtedy to my powinniśmy prowadzić. * Na tle Hutnika, w szeregach którego grają zawodnicy z pierwszoligową przeszłością: Zając, Sunday zaprezentowaliście się bardzo dobrze. * Generalnie lepiej gramy na wyjazdach. Nie wiem, z czego to wynika, że w Biłgoraju prezentujemy się słabiej. Tym bardziej szkoda punktów, które po ciężkiej walce zostawiamy w Krakowie. * Jakie cele stawia przed sobą drużyna, której Pan jest kapitanem? * Nie mamy jakiegoś konkretnego celu. Mamy grać, zdobywać punkty i ogrywać się przed nowym sezonem w nowej III lidze. * Czy Puchar Polski z Hetmanem jest dla Was jakimś wyzwaniem? * Mecze z Hetmanem zawsze mają swoje podteksty, tym bardziej że gramy później z nimi mecz ligowy, więc puchar to będzie taki przedsmak. Zobaczymy, gdzie ten mecz się odbędzie. Kibice Hetmana i Łady nie pałają do siebie miłością, i choć piłka powinna zbliżać ludzi, to w tym przypadku jest odwrotnie. Ani Hetmanowi, ani Ładzie nie uśmiecha się, żeby mieć więcej problemów z organizacji takiego meczu niż korzyści. W poniedziałek ma odbyć się spotkanie przedstawicieli obu klubów i władz piłkarskich naszego regionu i wtedy zostanie podjęta decyzja ostateczna co do miejsca rozegrania finału. * Pojawiły się głosy, że Łada może ten mecz oddać walkowerem. * To byłoby najgorsze rozwiązanie. Nie dopuszczam takiej myśli do siebie. Rozmawiał: Grzegorz Saj
|